Alkoholizm nie jest jedynie problemem pijącego, staje się bardzo szybko problemem jego bliskich, szczególnie współmałżonka. Rozwija się poczucie winy: to z mojej winy on (ona) pije... Pojawia się zmęczenie psychiczne i fizyczne. Towarzyszy mu zamknięcie się w sobie, samotność, wstyd... Otoczenie nie zawsze rozumie: Zostaw go/ją. On/ona nie ma silnej woli... Bardzo szybko odczuwa się rozdarcie między pojęciem „miłość", a uczuciem pustki. Alkoholik to wyczuwa i odsuwa się od najbliższych, po to by mieć możliwość swobodnego picia i racjonalizowania swojego postępowania. Czuje się niezrozumiany i samotny, ale nie zdaje sobie sprawy, że krzywdzi. Chory umysł wypacza mu trzeźwy osąd.