RYS HISTORYCZNY

 
Picie napojów alkoholowych jest znane od zamierzchłych czasów, równolegle też powstawały próby zakazu lub ograniczania nadmiernego ich używania, prowadzącego nie tylko do wykroczeń, ale przede wszystkim do zakłócenia na co dzień życia w otoczeniu osoby pijącej.
Różne były na przestrzeni wieków sposoby walki z nadużywaniem napojów alkoholowych. Dla przykładu, w starożytnej Sparcie pokazywano młodzieńcom upojonych umyślnie niewolników, aby obrzydzić im picie alkoholu, ale w Atenach za czasów Drakona nie postępowano tak liberalnie - pijanych pozbawiano nawet życia.
A oto głos rozsądku filozofa starożytnej Grecji Platona, cytowany przez równie sławnego matematyka i liryka Galileusza działającego już w czasach nowożytnych: „Popieram bardziej prawo kartagińskie niż obyczaje Kreteńczyków i Lacedemończyków".
Zaleca ono, aby nikt nie pił wina na wojnie, lecz wodę i żeby w mieście nigdy nie pili niewolnicy, mężczyźni i kobiety ani archontowie w ciągu roku, gdy są u władzy, ani sternicy, ani ci, którzy muszą naradzać się w ważnych sprawach urzędu a także mężczyzna i kobieta nie powinni pić wina w nocy, w czasie której chcą począć dziecko.
Do czasów dzisiejszych obowiązuje wyznawców Mahometa zakaz picia napojów alkoholowych, ściśle przestrzegany w krajach Wschodu, podczas gdy próby wprowadzenia prohibicji w USA w latach międzywojennych zawiodły.
Podobnie w naszym kraju, wprowadzana lokalnie na podstawie ustawy z 1920 roku, prohibicja nic zdołała się utrzymać.
Łatwiej udawało się wprowadzanie zakazu picia i ograniczanie wytwarzania alkoholu w warunkach wojny. Tak np. po wybuchu wojny w 1914 roku zakazano na terenie Rosji, a więc i Królestwa Kongresowego, sprzedaży napojów alkoholowych i ograniczono wytwarzanie spirytusu.
W tym samym czasie wprowadzono również we Francji zakaz sprzedaży absyntu, którego wytwarzanie w latach 1900-1914 było duże, nie hamowane żadnymi zakazami.
Podobne ograniczenie wytwarzania i sprzedaży napojów alkoholowych podczas II Wojny Światowej tak znacznie zmniejszyło zachorowalność na marskość wątroby, że u progu wyzwolenia wynikły trudności ze znalezieniem chorych do celów nauczania studentów i młodej kadry lekarskiej.
W czasie ostatniej wojny pod okupacją niemiecką pędzono na szeroką skalę surówkę - samogon - bimber.
Po wojnie z Niemcami rząd komunistyczny oficjalnie ciągle „walczył" z nadmiernym piciem społeczeństwa równocześnie nie przeszkadzało to w świadomym jego rozpijaniu.
Jak wynika z ostatnich statystyk, w Polsce przypada ponad 17 litrów 40-procentowej wódki na każdego statystycznego mieszkańca. Pięć milionów naszych obywateli wypija 60% alkoholu przeznaczonego i dostarczonego na sprzedaż. Każdy z podanych 5 milionów pijących wypija 120 litrów wódki rocznie.
Kalkulację można prowadzić dalej i obliczyć, jak wielu ludzi w Polsce osiąga codziennie stan nietrzeźwości.
Polskie społeczeństwo nadmiernie pije już od lat.
W ostatnich latach świadomość społeczna na temat alkoholizmu wzrasta, lecz moda np. na picie piwa oraz przesadna łatwość w zakupie alkoholi powoduje automatycznie wzrost ich spożycia. Picie przyjęło się z każdej okazji.
Pomimo zakazów nakazów i konsekwencji picia ilość wyłapanych nietrzeźwych kierowców jest taka sama. Aż strach pomyśleć jaka jest faktyczna liczba jeżdżących po drogach pijanych kierowców.
W takiej zagmatwanej sytuacji prostych rozwiązań nie ma. Wierzymy, że konsekwentne, od najmłodszych lat uświadamianie społeczeństwa na temat uzależnień przyniesie spodziewane efekty.