DLACZEGO MŁODZI LUDZIE SIĘGAJĄ PO ALKOHOL I NARKOTYKI

Na samym początku występuje głębokie uzależnienie emocjonalne. Związane jest ono z tym, że ludzie nie umieją sobie radzić ze złością, ze strachem, ze wstydem i z innymi emocjami przysparzającymi im w życiu dotkliwych cierpień. Potrzebują czegoś co im te stany złagodzi, co ich znieczuli. Tego typu problemy mogą wystąpić praktycznie u każdego człowieka, niezależnie od jego pozycji społecznej, wysokości zarobków, poziomu wykształcenia itp.

Czynniki genetyczne nie są jedyną przyczyną, ale fakt, że ktoś ma w rodzinie osobę uzależnioną stawia go w grupie najwyższego ryzyka. Uwarunkowania genetyczne są aspektem biologicznym

Kolejny ważny fakt, to wzorce rodzinne a więc coś, co zaliczamy do sfery zachowań. Jeśli ktoś systematycznie ogląda jak osoba, która jest dla niego wzorem  sięga po alkohol zamiast rozwiązywać trudne  sprawy, to sam uczy się takiej postawy i stosuje ją w swoim życiu. Po prostu nikt nie nauczył go, że są inne rozwiązania. Zaczyna pić i robi to coraz bardziej systematycznie. A jednak każdy człowiek chce być akceptowany przez swoje środowisko, gdyż tylko wtedy czuje się bezpiecznie. Jest więc akceptowany, gdy postępuje tak samo jak jego najbliższe otoczenie. W dodatku obraca się on w takiej grupie ludzi, która tej substancji używa.

Alkohol, narkotyk to substancje zmieniające świadomość. Pozwalają one widzieć to co nas otacza w jaśniejszych barwach, sprawiają, że doznaje się ulgi.  Niestety ta ulga jest iluzją pozwalającą wyobrazić sobie, że w życiu człowieka coś zmieniło się na lepsze. Problem pozostaje, ale człowiek czuje się znacznie lepiej. Zaczyna więc coraz częściej sięgać po substancję, która ma tak dobroczynne skutki. Wszystko to stanowi tło, na którym dochodzi do emocjonalnego uzależnienia od alkoholu lub narkotyku.

Uzależnienie jest potrzebą systematycznego używania  jakiejś substancji lub zachowania zmieniającego świadomość. Może to być alkohol, dopalacz, narkotyk, hazard, seks, częste wpadanie w złość, siedzenie przed Internetem itp.

 Uzależnienie ma również swój koniec (tak, jak każda inna choroba), są jedynie dwa wyjścia- śmierć albo zaprzestanie picia. Nie leczona choroba zwykle prowadzi do śmierci, ponieważ powikłania psychiczno- somatyczne są coraz poważniejsze.

Oznacza to również, że jest to choroba chroniczna - czyli nieuleczalna. Można jedynie powstrzymać jej rozwój. Natomiast wypicie alkoholu przez osobę uzależnioną nawet po długiej abstynencji może doprowadzić do gwałtownego wystąpienia innych objawów tego zespołu.

Dlatego mówi się o trzeźwiejących a nie wyleczonych alkoholikach.

Trzeźwienie jest następnym warunkiem zdrowienia, rozwoju osobowości, rozwiązywania swych trudności natury psychicznej i fizycznej.

Ponieważ uzależnienie jest chorobą, dobrze jest rozpocząć leczenie we wczesnych fazach rozwoju (choć nie jest to takie proste). Daje to szansę, aby wiele młodych osób nie dochodziło do „dna", aby nie doprowadzało się do degradacji psychicznej, fizycznej i duchowej.