Alkohol wciąga nasz umysł w pułapki. Część umysłu odpowiedzialna za irracjonalno-magiczną stronę funkcjonowania (zanurzoną w świecie fantazji, marzeń i pragnień) w sposób znaczący pobudza. Tak, że następuje jej przerost w stosunku do części racjonalnej utrzymującej ścisły kontakt z rzeczywistością i z logiką.

Wówczas to nasze zamiary i pragnienia mylą się nam z rzeczywistymi faktami.

Człowiek ulega złudzeniu, że wystarczy nie myśleć o kłopotach, żeby ich nie było.

Gdy więc pojawiają się szkody alkoholowe w realnym życiu, w umyśle automatycznie występują zniekształcenia, które z kolei likwidują informacje o szkodliwości picia przy zachowaniu pozorów wolności i logicznego myślenia. W sposób nieświadomy rozwija się uległość umysłu wobec alkoholu.